Doprava zdarma od 1 999 Kč
Druk wielokolorowy i wielomateriałowy brzmią podobnie, ale w praktyce rozwiązują nieco inny problem. Wiele kolorów oznacza przede wszystkim ładniejsze modele: tabliczki, figurki, logotypy, mapy, etykiety lub przedmioty na prezent. Wiele materiałów to temat funkcjonalny: PLA z podporami z PETG, PETG z uszczelką z TPU, twardy element z elastycznym dodatkiem, droższy materiał techniczny tylko na powierzchni i tańszy materiał wewnątrz.
Dlatego nie chodzi tylko o liczbę szpul. Ważne jest, jak drukarka zmienia materiał, ile filamentu przy tym wyrzuca, ile czasu spędza poza właściwym drukowaniem i jak bardzo trzeba będzie nadzorować system. Stan na czerwiec 2026 roku jest interesujący głównie dlatego, że MMU3 otrzymało znaczące przyspieszenie, INDX dla Core One nie jest już tylko obietnicą na przyszłość, a klasyczne drukarki typu toolchanger pozostają najwydajniejszą, ale także najdroższą drogą.
Jeśli chcesz dziś drukować wielokolorowo na obsługiwanej drukarce Prusa i zależy Ci głównie na rozsądnej cenie, wybierz MMU3. To najbardziej praktyczny wybór dla klienta, który chce pięciu kolorów, nie chce kupować całej nowej drukarki i jest gotów poświęcić czas na prawidłowe ustawienie filamentu, bufora oraz czyszczenie dyszy.
Jeśli masz lub planujesz Prusa Core One+ i chcesz nowocześniejszego rozwiązania z mniejszą ilością odpadów, obserwuj INDX. Ma sens przede wszystkim tam, gdzie wiele kolorów lub materiałów będzie częścią pracy, a nie tylko okazjonalną atrakcją. Trzeba jednak liczyć się ze stopniową dostępnością, świeżym ekosystemem i tym, że pierwsze serie zwykle lepiej sprawdzają się w rękach bardziej doświadczonych użytkowników.
Jeśli chcesz drukować funkcjonalne kombinacje materiałów, duże modele, rozpuszczalne lub oddzielane podpory i nie chcesz zajmować się dużymi wieżami czyszczącymi, najlepszym wyborem będzie toolchanger. Zwykle jest droższy, większy i bardziej skomplikowany, ale w przypadku prawdziwego druku wielomateriałowego jest to najczystsza zasada działania.
MMU3 to system z jedną dyszą. Do jednej głowicy drukującej wprowadzane są kolejno różne filamenty. Przy zmianie koloru lub materiału drukarka musi wyciągnąć stary plastik, wprowadzić nowy i oczyścić dyszę z resztek stopionego materiału. Służy do tego wieża czyszcząca, często określana jako purge tower lub wipe tower. Zaletą jest niższa cena i prostszy sprzęt. Wadą są czas i odpady przy każdej wymianie.
INDX to hybrydowe podejście dla Core One+. Ma kilka niezależnych pasywnych narzędzi z własną dyszą i ścieżką filamentu, ale droższe aktywne elementy pozostają we wspólnej głowicy. Narzędzie jest podnoszone, szybko nagrzewa się indukcyjnie i drukowanie jest kontynuowane. Celem jest działanie podobne do toolchangera, ale w bardziej kompaktowym i przystępnym cenowo wydaniu. Główną zaletą jest znacznie mniejsza potrzeba czyszczenia między kolorami oraz możliwość użycia do ośmiu narzędzi. Głównym ryzykiem jest nowość systemu i stopniowa dostępność.
Klasyczny toolchanger ma dla każdego materiału własną głowicę drukującą lub przynajmniej własne kompletne narzędzie. Każdy materiał ma własną dyszę, ekstruder i często także własne ustawienia. Drukarka parkuje narzędzia i w razie potrzeby je pobiera. Dzięki temu nie musi przy każdej zmianie przepłukiwać wspólnej dyszy. Zwykle wystarcza niewielkie priming w celu ustabilizowania ciśnienia w dyszy. Zaletą są małe ilości odpadów, szybkie zmiany i najlepsza kompatybilność z różnymi materiałami. Wadą są cena, rozmiar i większa ilość mechaniki wymagającej kalibracji.

| Wybór | Liczba materiałów | Odpady | Szybkość zmian | Cena | Trudność obsługi | Najlepsze zastosowanie |
|---|---|---|---|---|---|---|
| MMU3 | do 5 | średnie, zależnie od purge tower | po aktualizacji szybsze, ale filament nadal jest wprowadzany | najniższa z tej trójki | średnia | kolorowe modele z PLA i PETG |
| INDX | do 8 | bardzo małe | szybkie wymiany narzędzi, szybkie nagrzewanie | średnia | na razie raczej dla bardziej doświadczonych użytkowników | Core One+ z częstym drukiem wielokolorowym |
| Toolchanger | zazwyczaj do 5, zależnie od systemu | bardzo małe | bardzo szybkie wymiany | najwyższa | wyższa | funkcjonalny druk wielomateriałowy i produkcja |
MMU3 nadal ma mocną pozycję. Największą zaletą jest stosunek ceny do możliwości. Jeśli masz już kompatybilną drukarkę, nie musisz wymieniać całego urządzenia. W przypadku kolorowych tabliczek, firmowych logotypów, identyfikatorów, figurek lub modeli w pięciu kolorach jest to rozsądna i przystępna cenowo droga.
Aktualne oprogramowanie układowe z 2026 roku skróciło typową wymianę filamentu z około 52 sekund do mniej więcej 42 sekund. Przy jednej zmianie nie brzmi to spektakularnie, ale w druku wielokolorowym zmiany szybko się sumują. Model z 400 zmianami zaoszczędzi około godziny. Bardzo szczegółowy model dekoracyjny z tysiącami zmian może zaoszczędzić kilka godzin. To różnica między drukowaniem przez noc a drukowaniem, które przeciągnie się do następnego dnia.
Nadal jednak obowiązuje zasada, że MMU3 korzysta z jednej dyszy. Każda zmiana materiału oznacza wprowadzenie filamentu, oczyszczenie dyszy i kontrolę, aby kolory się nie mieszały. Przy przejściu z czarnego na biały trzeba będzie czyścić dokładniej niż przy przejściu z ciemnoniebieskiego na czarny. W przypadku materiałów przezroczystych nawet niewielka pozostałość poprzedniego koloru może przeszkadzać. Przy drogich filamentach trzeba liczyć się z tym, że część materiału trafi do wieży czyszczącej.
Dlatego MMU3 polecamy głównie do drukowania z podobnych materiałów. Na przykład PLA w pięciu kolorach, PETG w kilku kolorach lub kombinacje, w których materiały mają podobne temperatury i właściwości. Z kolei połączenia materiałów o dużej różnicy temperatur, elastyczny filament w długiej ścieżce podawania lub materiał ścierny obok zwykłego PLA wymagają już większego doświadczenia.
Praktyczny przykład: chcesz drukować kolorowe tabliczki do warsztatu z PLA. MMU3 będzie bardzo dobrym wyborem. Chcesz drukować pudełko z PETG z uszczelką z TPU bezpośrednio w jednym wydruku. MMU3 może być trudniejszą drogą, a toolchanger lub INDX będą miały większy sens.
INDX jest najbardziej interesujący dla klientów, którzy rozważają zakup Core One+. System obsługuje do ośmiu narzędzi, z których każde ma własną dyszę i ścieżkę filamentu. Aktywna głowica pobiera narzędzie, a dysza nagrzewa się indukcyjnie w ciągu kilku sekund. Dzięki temu znika główny problem jednej wspólnej dyszy: nie trzeba wypłukiwać resztek poprzedniego koloru z tej samej komory topienia.
Ma to praktyczny wpływ zarówno na czas, jak i na pieniądze. W modelu z wieloma zmianami kolorów największym problemem nie jest sama cena kilku gramów odpadów, ale suma odpadów i czasu. Wieża czyszcząca zajmuje miejsce na platformie, wydłuża druk, a w przypadku małego modelu może ważyć zaskakująco dużo w porównaniu z gotowym elementem. Jeśli drukujesz częściej, różnica szybko się kumuluje.
INDX zapewnia również większy komfort przy zmianie dysz. Jedno narzędzie może mieć małą dyszę do detali, drugie standardową dyszę 0,4 mm do uniwersalnego drukowania, a kolejne większą dyszę do szybkiego wykonywania wypełnień lub wytrzymałych przyrządów. To duża różnica w porównaniu z systemami wyposażonymi w jedną dyszę, gdzie zmiana jej średnicy oznacza ingerencję w całą drukarkę i profile.
Wadą jest to, że jest to nowsze rozwiązanie. Zamówienia dla Core One+ zostały otwarte w 2026 roku, a dostawy mają być realizowane stopniowo. Pierwsze dostępne konfiguracje obejmują 4 lub 8 narzędzi, a cena zestawu jest znacznie wyższa niż w przypadku prostego dodatku wielofilamentowego, ale wyraźnie niższa niż zakup dużego, pełnoprawnego toolchangera. Dla Core One L i gotowych drukarek z fabrycznie zainstalowanym INDX premiera jest planowana później.
INDX jest więc dobrym wyborem, jeśli chcesz budować rozwiązanie wokół Core One+, planujesz regularnie drukować wielokolorowo i nie przeszkadza Ci oczekiwanie na dostępność oraz pierwsze rzeczywiste doświadczenia szerszej społeczności. Jeśli musisz od razu realizować zlecenia, rozsądniej będzie kupić dostępne rozwiązanie już teraz.
Toolchanger jest droższy, ale technicznie stanowi najbardziej bezpośrednią odpowiedź na druk wielomateriałowy. Każdy materiał ma własne narzędzie. Oznacza to mniejsze zanieczyszczenie, mniej czyszczenia, szybsze zmiany i lepsze warunki do pracy z różnymi materiałami.
W przypadku kolorowego PLA jest to po prostu wygodne. Przy funkcjonalnych kombinacjach ma to kluczowe znaczenie. Podpory z PLA pod PETG można odłamywać znacznie czyściej, ponieważ materiały te słabo się ze sobą łączą. TPU można wykorzystać do elastycznej części modelu, podczas gdy reszta pozostanie wykonana ze sztywnego materiału. Drogi filament techniczny można zastosować tylko tam, gdzie ma to sens, a pozostałą część wydrukować taniej.
Toolchanger lepiej radzi sobie także ze zleceniami, w których na jednej platformie znajduje się wiele elementów. W przypadku jednej kolorowej figurki wieżę czyszczącą przy jednej dyszy można jeszcze zaakceptować. Przy serii 30 małych logotypów lub etykiet każda dodatkowa wymiana oznacza jednak czas, w którym drukarka nie produkuje użytecznego elementu. W takiej sytuacji toolchanger ma dużą przewagę.
Trzeba jednak liczyć się z wyższym budżetem początkowym i większym urządzeniem. Należy także uwzględnić kalibrację wielu narzędzi, wyrównanie dysz i odpowiedzialne ustawienie profili. Nie musi to być trudne, ale pojawia się więcej zmiennych. Dla hobbysty, który od czasu do czasu drukuje kolorowy napis, jest to często niepotrzebnie duża inwestycja. Dla warsztatu, szkoły, działu rozwoju lub drukowania na zamówienie może to być natomiast najtańsze rozwiązanie w dłuższej perspektywie.

W przypadku jednej dyszy odpady powstają głównie podczas czyszczenia. Jeśli w dyszy pozostanie czerwony PLA, a kolejna część ma być biała, drukarka musi wytłoczyć tyle plastiku, aby biały kolor nie stał się różowy. Materiał ten trafia do wieży czyszczącej, obiektu przeznaczonego do oczyszczania lub do wypełnienia, jeśli model na to pozwala.
Ilość odpadów można zmniejszyć na kilka sposobów. Jeśli model na to pozwala, umieszczaj podobne kolory obok siebie. Drukuj jednocześnie więcej identycznych elementów, ponieważ koszt wieży czyszczącej rozłoży się na większą liczbę produktów. Stosuj czyszczenie do wypełnienia lub do obiektu pomocniczego, jeśli nie wpłynie to negatywnie na wygląd i funkcję. W przypadku drogich materiałów sprawdź wcześniej szacowane zużycie w slicerze, a nie tylko masę gotowego modelu.
W toolchangerze i INDX ilość odpadów jest mniejsza, ponieważ materiały nie dzielą tej samej ścieżki stopionego tworzywa. Mimo to nie musi być ona całkowicie zerowa. Dysza może zostać krótko napełniona ciśnieniem lub oczyszczona przed użyciem, aby pierwsza linia kolejnego koloru była niezawodna. Różnica dotyczy skali: zamiast dużego przepłukiwania zwykle mamy do czynienia z niewielką stabilizacją.
Jeśli drukujesz głównie dekoracyjne, wielokolorowe modele z PLA, wybierz MMU3. Jest dostępne, dopracowane, a po przyspieszeniu oprogramowania układowego dla wielu klientów stanowi bardzo rozsądny wybór. Najlepiej sprawdzi się, gdy używasz wysokiej jakości suchego filamentu i jesteś gotów dopracować profile, aby uzyskać czyste przejścia.
Jeśli kupujesz Core One+ i wiesz, że wiele materiałów będzie ważną częścią Twojej pracy, rozważ INDX. To nowocześniejsza droga z mniejszą ilością odpadów i większą liczbą narzędzi. Ma sens dla użytkowników, którzy chcą rozwijać się w przyszłości, ale nie potrzebują od razu dużej, bardziej przemysłowej maszyny.
Jeśli drukujesz funkcjonalne kombinacje materiałów, realizujesz zlecenia, tworzysz prototypy rozwojowe lub potrzebujesz dużej wydajności, wybierz toolchanger. Jest droższy, ale tam, gdzie wieże czyszczące pochłaniałyby godziny i filament, inwestycja zwraca się dzięki mniejszemu zużyciu, krótszym czasom i mniejszemu ryzyku zanieczyszczenia materiałów.
Jeśli nie masz pewności, zacznij od pytania, co będziesz drukować najczęściej. Jeden kolorowy model miesięcznie nie uzasadnia skomplikowanego systemu. Regularna produkcja wielokolorowych elementów lub łączenie PLA, PETG i TPU już tak. W przypadku wielu materiałów płacisz bowiem nie tylko za sprzęt. Płacisz również czasem, odpadami, miejscem na stole i uwagą, którą musisz poświęcić drukarce.
MMU3 jest dziś najlepszym biletem wstępu do druku wielokolorowego za rozsądne pieniądze. INDX to bardzo interesujący kierunek dla właścicieli Core One+, którzy chcą mniej odpadów i do ośmiu narzędzi w kompaktowej maszynie. Toolchanger jest najlepszym wyborem dla klientów, którzy poważnie podchodzą do druku wielomateriałowego i biorą pod uwagę nie tylko kolory, ale także właściwości materiałów.
Najtańsze rozwiązanie nie zawsze jest najtańsze w eksploatacji. Jeśli model zawiera setki lub tysiące zmian, wieża czyszcząca i czas wymian mogą stanowić większy koszt niż różnica w cenie dodatku. Jeśli natomiast drukujesz tylko okazjonalne kolorowe napisy, pełnoprawny toolchanger będzie zbędnym luksusem. Właściwy wybór to ten, który odpowiada Twoim modelom, a nie ten z największą liczbą szpul na pudełku.